„Krzyś, to jest Pani Bożenka, będzie przychodziła do nas w czwartki i uczyła cię angielskiego” – Anna wskazała na drobną blondyneczkę, w śmiesznych czerwonych okularach i z bujnym końskim ogonem.

„Cześć Krzyś – powiedziała drobna blondyneczka – będziemy się na pewno dobrze bawić razem poznając nowe, angielskie słówka, będziemy grać w różne gry, ale też będziemy mieli małe testy".

Krzyś przyglądał się Pani Bożence z nieukrywanym zaciekawieniem i z wyjątkowym spokojem jak na „Żywe srebro”, jak zwykli go nazywać rodzice.

„Cieszysz się, Krzysio?”– Anna próbowała wydobyć z chłopca jakąś (jakąkolwiek) reakcję.

„Mamo – zaczął powoli Krzyś – a dlaczego ja mam się uczyć angielskiego, skoro wszyscy mówimy po polsku?”.

Anna powiedziała pierwsze co jej przyszło do głowy:
„Bo trzeba się uczyć cale życie, a poza tym nauka to potęgi klucz!” – w tym samym momencie, w którym to powiedziała, wpadło jej do głowy, że przecież Krzysio ma dopiero 8 lat i w sumie może nie rozumieć hasła, które ona sama znała jeszcze z podstawówki i nie rozumiała przez długi okres czasu.

„A dostanę ten klucz jak będę się uczył angielskiego? Pokażesz mi go? Proszę, proszę!! Pokaż mi!! Pokaż!!” - Krzyś odzyskał nagle swoją normalną energię i zaczął skakać wokół mamy.

„Krzysio, tu nie chodzi o ten klucz – próbowała go uspokoić Anna – tylko o to, że trzeba się uczyć angielskiego, żeby rozumieć, jak ktoś zacznie mówić do ciebie po angielsku”.

„Ale nikt nie mówi do mnie po angielsku, a jak są bajki na Fox Kids, to Pan tłumaczy” – Krzysio wyglądał na bardzo pewnego swoich racji – „a poza tym, to ja chodzę już do szkoły się uczyć i nie chcę się już uczyć w domu”.

„To ja może do Państwa jutro zadzwonię i zapytam co zostało ustalone, dobrze?” – powiedziała Pani Bożenka i „wyślizgnęła” się za drzwi.

Anna stała, a wokół niej nadal podskakiwał Krzysio, zastanawiała się jak ma zachęcić tego małego urwisa do nauki:
„Może małe przekupstwo” – myślała – „eee, nie, tak nie można…chociaż…nie, albo jakiś system motywacyjny, czytałam o nim ostatnio w tej nowej gazecie, albo może na siłę, jak nie chcę się uczyć – kara… to może też nie najmądrzejsze…”

Co powinna zrobić Anna w takiej sytuacji:

Wyniki:
0 %
Nie powinna zmuszać chłopca do nauki angielskiego jeśli tego nie chce

50 %
Anna powinna jeszcze raz zdecydowanym i spokojnym tonem powiedzieć chłopcu, że pani Bożenka będzie przychodzić na lekcje angielskiego, że będą to takie lekcje połączone z zabawą, a do tego porozmawiać z panią Bożenką, żeby przygotowywała ciekawe zajęcia aby zachęcić chłopca do nauki.

50 %
Powinna uczestniczyć w pierwszych zajęciach i obserwować co się Krzysiowi podoba, a co nie, a następnie wspólnie z Panią Bożenkę ustalić program zajęć


Komentarz psychologa:

Nie spodziewała się Anna tylu trudnych pytań od Krzysia, po co on ma się uczyć akurat angielskiego, a jak już to dlaczego w domu? Intencja przecież była taka dobra, Anna chce dbać o wykształcenie chłopca, o jego umiejętności, chce, żeby lekcje odbywały się w domu, a tu zero zainteresowania ze strony syna. Co ma jednak zrobić mama, skoro podjęła pierwsze kroki, jest przekonana do lekcji i znalazła nauczycielkę dla Krzysia?Wybrali Państwo odpowiedź b. W takiej sytuacji Anna powinna spokojnym i zdecydowanym tonem powiedzieć chłopcu, że pani Bożenka będzie do nich przychodzić i uczyć go angielskiego. Krzyś musi mieć pewność, że mama tak szybko i łatwo zdania nie zmienia, że nie ulega, kiedy słyszy jego „nie”. Ważne jest, żeby chłopiec wiedział, że kiedy mama kieruje się jego dobrem, to jest w tym konsekwentna, pewna tego co robi, że chce ona, aby miał jak najlepsze warunki do nauki.Anna powinna zaufać pani Bożence i nie ingerować w sposoby i metody jej nauki. Z pewnością nie ustalać z panią Bożenką programu zajęć, gdyż nauczycielka jest kompetentną osobą w tym co robi i wie, jak prowadzić lekcje. Może jedynie zasygnalizować, że Krzyś jest „żywym” dzieckiem i że warto przygotowywać dla niego ciekawe zadania i zabawy. Dlatego, że po pierwsze na tym etapie nauka języka powinna zawierać wiele elementów zabawowych, bowiem zabawa w dalszym ciągu jest jednym z ważnych aspektów rozwoju dziecka i dzięki niej dzieci szybciej i lepiej się uczą oraz zapamiętują. A po drugie, te kilka słów o chłopcu, jaki jest, co lubi, jakie ma słabe strony pomogą nauczycielce w przygotowywaniu odpowiednich zajęć dla Krzysia jak i lepszym rozumieniu jego zachowania.Po skończonych lekcjach warto, aby Anna i Marek rozmawiali z Krzysiem o nich, może nie bezpośrednio zaraz po, ale w krótkim czasie. Mogą pobawić się z nim w podobną zabawę jaka była na angielskim, poprosić go o nauczenie ich tego, co on zapamiętał z lekcji. Ważne, żeby stworzyć chłopcu okazję do zaprezentowania nowych umiejętności, słówek i pochwalenie go.Warto też, aby Anna po kilka pierwszych lekcjach porozmawiała z panią Bożenką o zachowaniu, postępach Krzysia, bowiem współpraca rodzica z nauczycielką jest bardzo ważna w powodzeniu nauki angielskiego przez chłopca.

Psycholog dziecięcy Anna Pryzmont

 

   regulamin >>    polityka prywatności >>     nota prawna >>   kontakt >>
Powrót do
dzieciństwa>>
Dodaj do
ulubionych>>
Odwiedzono nas 1098156 razy